Ślepa Uległość

Andrzej od tygodnia czuł, jak stres w pracy i codzienna rutyna odciskają piętno na jego ciele. Kiedy zdecydował się zamówić profesjonalną masażystkę do domu, liczył na relaks i rozluźnienie spiętych mięśni. Nie spodziewał się jednak, że wizyta Kai – kobiety o niskim, prowokującym głosie i dłoniach, które zdawały się znać każdą słabość męskiego ciała – zamieni się w erotyczny rytuał.

Kai weszła do sypialni z delikatnym uśmiechem, niosąc ze sobą zapach piżma i wanilii. Miała na sobie obcisły, biały strój, który podkreślał każdy zakręt jej bioder i wypięty tyłek. Gdy Andrzej położył się na brzuchu na przygotowanym łóżku, poczuł, jak jej ciepłe dłonie zaczynają powoli rozmasowywać jego plecy. Było to kojące, ale z każdą minutą dotyk Kai stawał się coraz bardziej sugestywny. Jej palce nie tylko ugniatały mięśnie, ale zaczęły wędrować niebezpiecznie blisko krawędzi jego bielizny.

– Chcę, żebyś całkowicie się oddał w moje ręce, Andrzeju – szepnęła mu do ucha, a jej oddech sprawił, że po plecach przeszedł go dreszcz. – Ale żebyś naprawdę poczuł każdą sekundę tej przyjemności, musisz przestać polegać na wzroku.

Zanim zdążył odpowiedzieć, Kai wyciągnęła z kieszeni miękką, czarną opaskę. Szybkim, pewnym ruchem zawiązała ją na jego oczach, odcinając go od świata zewnętrznego. Nagła ciemność wyostrzyła wszystkie jego pozostałe zmysły. Słyszał teraz każdy jej oddech, każdy szelest materiału i czuł zapach jej skóry, który stał się niemal odurzający.

– Teraz odwróć się na plecy – rozkazała niskim tonem.

Andrzej posłusznie zmienił pozycję, czując się dziwnie bezbronny i jednocześnie niesamowicie podekscytowany. Leżał nieruchomo, a jego serce waliło w piersi jak szalone. Ciemność sprawiła, że nie wiedział, gdzie ona jest, ani czego zaraz będzie dotykać.

Nagle poczuł chłodne powietrze na skórze, gdy Kai bezceremonialnie ściągnęła z niego spodnie i bokserki. Jego człon, już teraz twardy i pulsujący, wyskoczył na zewnątrz, wystawiony na łaskę masażystki. Andrzej wzdrygnął się, gdy poczuł na czubku członka coś ciepłego i wilgotnego. Kai zaczęła go lizać – powoli, od samej nasady, przesuwając językiem do samej żołędzi, wywołując u niego gwałtowne dreszcze.

Potem przyszły usta. Kai objęła go ciasno i ciepło, zaczynając rytmicznie ssać. Bez możliwości widzenia, Andrzej czuł każdą najmniejszą zmianę nacisku, każdy ruch jej języka i mokre mlaskanie, które wypełniało ciszę pokoju. Było to tak intensywne, że zaczął nieświadomie unosić biodra, próbując wbić się głębiej w jej gardło. Kai nie pozwalała mu jednak na pełną kontrolę; co jakiś czas zwalniała tempo, drażniąc go, by po chwili wrócić do agresywnego, głębokiego ssania, które doprowadzało go na skraj obłędu.

– Jesteś taki twardy... – mruknęła, odrywając się na chwilę od niego.

Andrzej słyszał szelest zsuwanego materiału. Chwilę później poczuł na swoich udach gładką, gorącą skórę jej pośladków. Kai powoli zaczęła na nim siadać. Najpierw poczuł tylko czubek swojej główki, który delikatnie muskał wejście do jej wilgotnej pochwy. Amelia zwlekała z pełnym zapadnięciem się, drażniąc go i przesuwając się w górę i w dół, bym tylko poczuł, jak bardzo jest mokra.

W końcu, z głośnym westchnieniem rozkoszy, Kai opadła na niego całym ciężarem swojego ciała, wsuwając go w siebie po sam koniec. Andrzej krzyknął z zachwytu, czując, jak ciasne, gorące wnętrze kobiety zaciska się wokół niego jak imadło.

Zaczęła poruszać się w rytmie, którego nie mógł przewidzieć. To były powolne, krążące ruchy biodrami, które stymulowały każdy nerw w jego członku. Ponieważ nie widział jej twarzy ani ruchów, każda zmiana tempa była dla niego zaskoczeniem i nowym bodźcem. Czuł, jak jej piersi ocierają się o jego klatkę piersiową, a jej dłonie wbijają się w jego ramiona.

– Patrz w ciemność, Andrzeju... i czuj tylko mnie – sapała, przyspieszając tempo.

Kai zaczęła galopować na nim, uderzając łonkiem o jego miednicę z głośnym, mokrym odgłosem. Andrzej był całkowicie zniewolony. Jego ciało stało się jedynie narzędziem do dostarczania jej przyjemności, a on sam utonął w oceanie sensorycznego przeciążenia. Czuł, jak napięcie w jego lędźwiach staje się nie do zniesienia.

– Teraz... teraz chcę to poczuć! – wykrzyczał, gdy poczuł, że nadchodzi nieuchronny finał.

Kai przyspieszyła jeszcze bardziej, zaciskając mięśnie pochwy w rytmicznych skurczach, które niemal wysysały z niego życie. W kulminacyjnym momencie Andrzej gwałtownie wypchnął z siebie potężne strumienie nasienia, wypełniając ją po brzegi. Kai wygięła się w łuku, krzycząc z rozkoszy i mocno przytulając go do siebie, podczas gdy oboje drżeli w orgazmicznym transie.

Kiedy w końcu Kai powoli zdjęła opaskę z jego oczu, Andrzej spojrzał na nią z całkowitym oddaniem. Masażystka uśmiechnęła się zwycięsko, wiedząc, że właśnie stała się jedyną osobą, która potrafi tak całkowicie przejąć nad nim kontrolę.

Oceń tę historię:

Bądź pierwszą osobą, która oceni.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tej historii. Będziesz pierwszą osobą?

Dodaj komentarz

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora.

Więcej z kategorii: Masaż

Zobacz wszystkie →