Delegacja, która zmieniła wszystko

Pięć lat temu byłem żonaty. Pięć lat temu myślałem, że mam wszystko — dom, dzieci, stabilizację. Ale pięć lat temu pojechałem na wyjazd służbowy do Katowic i spotkałam ją. Karolinę. Sekretarkę zarządu, która miała trzydzieści cztery lata, nogi, które kończyły się gdzieś w niebie, i sposób patrzenia, który sprawiał, że zapominałem, jak się nazywam.

Była ubrana w obcisłą ołówkową spódnicę, białą bluzkę rozpiętą o jeden guzik za dużo, i czarne, połyskujące rajstopy, które podkreślały każdą krągłość jej nóg. Gdy weszła do sali konferencyjnej z notatnikiem w dłoni, wszystkie moje myśli o żonie, o domu, o przysiędze — zniknęły.

— Panie prezesie — powiedziała, a jej głos był niski, aksamitny, jakby zapraszał do czegoś, o czym nie wypadało mówić głośno. — Wszystko gotowe do prezentacji.

— Dziękuję, Karolino — odpowiedziałem, ale mój głos zdradzał mnie. Był zduszony, niepewny, jakby ktoś ściskał mnie za gardło.

Uśmiechnęła się. Ten uśmiech znałem — widywałem go w oczach kobiet, które wiedziały, czego chcą, i wiedziały, że to dostaną. Odwróciła się, a ja patrzyłem, jak jej biodra kołyszą się w rytmie, który hipnotyzował. Rajstopy szeleściły przy każdym kroku, a ja czułem, jak moje ciało reaguje w sposób, który nie przystoi żonatemu mężczyźnie.

Prezentacja trwała trzy godziny. Przeżyłem ją w agonii, próbując skupić się na slajdach, na liczbach, na wykresach, ale moje oczy wciąż wędrowały do niej. Siedziała z boku, z nogą założoną na nogę, a jej rajstopy połyskiwały w świetle rzutnika. Co jakiś czas poprawiała spódnicę, a ja łapałem się na tym, że wstrzymuję oddech, czekając na kolejny rzut oka na jej uda.

Po spotkaniu podeszła do mnie.

— Kolacja? — zapytała, a ja poczułem, jak moje serce przyspiesza. — Znam świetną restaurację niedaleko hotelu.

— Nie wiem, czy to dobry pomysł — odpowiedziałem, ale mój głos brzmiał nawet w moich uszach jak słaby opór.

— To tylko kolacja — powiedziała, uśmiechając się. — Biznesowa rozmowa w luźniejszej atmosferze.

Poszedłem. Oczywiście, że poszedłem. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie przy stoliku w kącie, a ona piła czerwone wino, patrząc na mnie ponad kieliszkiem. Rozmawialiśmy o pracy, o projektach, o planach na przyszłość, ale pod tym wszystkim czułem napięcie, które narastało z każdą minutą, z każdym łykiem wina, z każdym spojrzeniem, które przeciągało się o sekundę za długo.

— Masz żonę — powiedziała nagle, a ja zamarłem.

— Tak — odpowiedziałem, a mój głos był ledwo słyszalny.

— I co? — zapytała, a jej oczy błyszczały. — To cię powstrzymuje?

Nie odpowiedziałem. Bo nie było odpowiedzi, która nie byłaby kłamstwem.

W hotelu było cicho. Korytarz był pusty, a ja szedłem do swojego pokoju, czując, jak serce bije mi w gardle. Klucz, zamek, drzwi. Weszłem do środka i zamknąłem je za sobą, opierając się o nie, próbując złapać oddech.

I wtedy usłyszałem pukanie.

Otworzyłem. Stała w progu, w tym samym stroju co wcześniej, z włosami lekko potarganymi, jakby biegła. W jej oczach było coś, czego nie widziałem u żony od lat — pożądanie, pewność siebie, wyzwanie.

— Zapomniałeś czegoś w restauracji — powiedziała, a w jej dłoni trzymała moją wizytówkę.

— Dziękuję — odpowiedziałem, ale nie wyciągnąłem ręki.

— Nie zaprosisz mnie do środka? — zapytała, a jej uśmiech był kpiący.

Nie odpowiedziałem. Odsunąłem się, a ona weszła, zamykając za sobą drzwi. Przekręciła zamek, a ja słyszałem ten dźwięk jak wyrok.

— Wiedziałam, że to zrobisz — powiedziała, podchodząc do mnie. — Wiedziałam, że nie będziesz w stanie się oprzeć.

— Karolino... — zacząłem, ale ona położyła palec na moich ustach.

— Ciii — wyszeptała. — Nie mów nic. Po prostu mnie dotknij.

Nie musiała prosić dwa razy. Moje dłonie znalazły się na jej biodrach, a ja przyciągnąłem ją do siebie, czując ciepło jej ciała, zapach jej perfum, miękkość jej ust, gdy wpiła się w nie z pasją, która zaskoczyła nas oboje. Jej język był gorący, niecierpliwy, a ja czułem, jak moje ciało reaguje, jak krew zaczyna krążyć szybciej, jak wszystko inne znika.

— Chcę cię — wyszeptała, odrywając się ode mnie. — Chcę cię teraz.

— A jeśli ktoś... — zacząłem, ale ona przerwała mi, przyciskając usta do moich.

— Nikt nie przyjdzie — powiedziała, gdy w końcu oderwała się ode mnie. — Jesteśmy sami.

Zsunęła bluzkę z ramion, a ja patrzyłem, jak jej ciało odsłania się przede mną. Biały biustonosz, który podkreślał jej piersi, gładka skóra, która lśniła w przyćmionym świetle. Potem spódnica opadła na podłogę, a ona została w samych rajstopach i bieliźnie, patrząc na mnie z wyzwaniem w oczach.

— Podoba ci się? — zapytała, a ja nie mogłem wydusić słowa.

Podszedłem do niej, przesunąłem dłonią po jej udzie, czując pod palcami gładki, połyskujący materiał rajstop. Były cienkie, delikatne, a ja czułem pod nimi ciepło jej skóry. Przesunąłem dłoń wyżej, po wewnętrznej stronie uda, a ona westchnęła, odchylając głowę do tyłu.

— Masz na myśli... — wyszeptałem, a ona skinęła głową.

— Tak — odpowiedziała. — Chcę, żebyś zdjął je ze mnie. Powoli.

Uklęknąłem przed nią, a ona oparła dłonie na moich ramionach, patrząc na mnie z góry. Przesunąłem dłońmi po jej biodrach, chwytając brzeg rajstop, i zacząłem je zsuwać, powoli, centymetr po centymetrze. Czułem pod palcami jej gładką skórę, która odsłaniała się stopniowo, a jej oddech stawał się coraz szybszy, coraz bardziej urywany.

— Tak... — wyszeptała. — Właśnie tak...

Zsunąłem rajstopy do kolan, a potem niżej, aż w końcu opadły na podłogę. Została w samych czarnych majtkach, które ledwo zakrywały to, co oboje chcieliśmy zobaczyć. Przesunąłem dłonią po jej udzie, a potem wyżej, czując wilgoć, która zbierała się na materiale.

— Jesteś taka mokra — wyszeptałem, a ona jęknęła, przyciągając mnie do siebie.

— To twoja wina — odpowiedziała, wpinając palce w moje włosy. — Teraz to wykorzystaj.

Zsunąłem jej majtki, a ona pomogła mi, unosząc biodra. Potem położyła się na łóżku, a ja klęknąłem między jej udami, patrząc na nią — nagą, gotową, z oczami, które błagały o więcej.

— Wejdź we mnie — wyszeptała. — Teraz.

Nie czekałem. Wszedłem w nią jednym płynnym ruchem, a ona jęknęła, wyginając plecy, wbijając paznokcie w pościel. Była gorąca, ciasna, wilgotna, a ja czułem, jak jej ciało otwiera się na mnie, jak przyjmuje mnie w całości, jak jej nogi oplatają moje biodra, przyciągając mnie głębiej.

— Tak... — jęknęła. — Kurwa... tak...

Zacząłem się poruszać, powoli, rytmicznie, a ona poruszała biodrami w rytmie, który znała doskonale. Jej jęki wypełniały pokój, a ja czułem, jak jej ciało napina się, jak jej mięśnie zaciskają się wokół mnie, jak jej orgazm narasta, zbliża się, eksploduje.

— Kończę... — wysapała, a ja czułem, jak jej ciało drży, jak jej wnętrze zaciska się wokół mnie w rytmicznych skurczach.

Nie przestawałem. Wbijałem się w nią, czując, jak jej orgazm przechodzi przez całe jej ciało, jak jej jęki stają się coraz głośniejsze, jak jej dłonie zaciskają się na moich plecach, jak jej paznokcie wbijają się w moją skórę. Czułem, jak narasta we mnie napięcie, jak moje ciało napina się, jak wszystko we mnie krzyczy, żeby się uwolnić.

— Gdzie... — wysapałem, a ona spojrzała mi w oczy.

— W środku — powiedziała, a jej głos był stanowczy. — Chcę czuć, jak wypełniasz mnie od środka.

Wszedłem w nią ostatni raz, głęboko, i eksplodowałem, czując, jak moje nasienie wypełnia ją gorącym, pulsującym strumieniem. Jęczałem, drżałem, a ona poruszała biodrami, przedłużając mój orgazm, czując, jak każda kropla wypełnia ją od środka.

Gdy w końcu opadłem, wysunąłem się z niej powoli, a ona opadła na łóżko, ciężko oddychając. Położyłem się obok niej, a ona wtuliła się we mnie, czując, jak moje nasienie spływa z niej na pościel.

— To było... — wyszeptała, nie kończąc zdania.

— Wiem — odpowiedziałem, całując jej czoło. — Wiem.

Pięć lat później jestem po rozwodzie. Pięć lat później wciąż myślę o tej nocy, o jej rajstopach, o jej jękach, o tym, jak jej ciało oddawało mi wszystko. Pięć lat później wciąż czuję smak jej skóry, zapach jej perfum, ciepło jej ciała.

I wiem, że gdybym mógł cofnąć czas, zrobiłbym to wszystko jeszcze raz.

Oceń tę historię:

Bądź pierwszą osobą, która oceni.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tej historii. Będziesz pierwszą osobą?

Dodaj komentarz

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora.

Więcej z kategorii: Gejowskie

Zobacz wszystkie →