Nocna zmiana w muzeum

Nazywam się Lena. Mam dwadzieścia dziewięć lat i pracuję jako konserwatorka zabytków w jednym z najstarszych muzeów w kraju. Moja praca polega na restauracji starych obrazów, rzeźb i tkanin. To cicha, spokojna robota — większość czasu spędzam w pracowni, z dala od zwiedzających, w otoczeniu dzieł sztuki sprzed wieków.

Ale dziś wieczorem muzeum jest zamknięte. Trwa inwentaryzacja nowej wystawy — kolekcji erotycznej sztuki japońskiej z okresu Edo. Drewniane grafiki, jedwabne zwoje, rzeźby z kości słoniowej. Wszystko to ma trafić do magazynu, ale najpierw musi zostać skatalogowane.

I ja mam to zrobić.

Jest 22:00. Muzeum jest puste, tylko ja i ochroniarz na parterze. Stoję w głównej sali wystawowej, otoczona dziełami sztuki, które przedstawiają rzeczy, od których robi mi się gorąco. Bo te japońskie grafiki nie są subtelne. Przedstawiają kochanków w najbardziej intymnych pozycjach, z wyraźnie zaznaczonymi szczegółami anatomicznymi. To sztuka, ale sztuka, która ma podniecać.

I podnieca.

Słyszę kroki na korytarzu. Odwracam się. To Aleks — nasz nowy kustosz. Ma trzydzieści pięć lat, ciemne włosy, intensywne spojrzenie. Od tygodnia pracuje w muzeum, ale już zdążył zwrócić moją uwagę. Jest inny niż reszta — nie mówi o obrazach jak o eksponatach, ale jak o żywych istotach. Jakby czuł to, co one przedstawiają.

— Lena — mówi, wchodząc do sali. — Nie spodziewałem się, że kogoś tu zastanę o tej porze.

— Inwentaryzacja — odpowiadam, wskazując na rozłożone grafiki. — Muszę to skatalogować przed jutrzejszym transportem.

— Mogę pomóc? — pyta, podchodząc bliżej.

— Jeśli znasz się na sztuce japońskiej.

— Znam się — uśmiecha się. — Szczególnie na tej jej części.

Staje obok mnie. Patrzymy na grafikę przedstawiającą dwoje kochanków splecionych w akcie. Kobieta siedzi na mężczyźnie, odchylona do tyłu, z głową odrzuconą w ekstazie. Jej ciało jest idealnie narysowane — każdy mięsień, każda krzywizna, każdy szczegół.

— Piękne, prawda? — mówi Aleks.

— Piękne — przyznaję. — I bardzo... szczegółowe.

— To sztuka, która nie udaje. Mówi wprost o tym, czego pragniemy. Czego potrzebujemy.

Patrzę na niego. Jego oczy są ciemne, intensywne. Czuję, jak między nami narasta napięcie.

— A czego ty potrzebujesz, Aleks? — pytam cicho.

— Myślę, że ty wiesz.

Nie wiem, kto zrobił pierwszy krok. Może ja, może on. Ale nagle jesteśmy blisko, bardzo blisko. Jego dłoń dotyka mojego policzka, a ja czuję, jak moje serce bije szybciej.

— Jesteś pewna? — pyta.

— Tak.

Całuje mnie. To nie jest delikatny pocałunek — to głodne, zachłanne spotkanie ust. Jego język wsuwa się do moich ust, a ja odpowiadam z równą pasją. Czuję, jak jego dłonie przesuwają się po moich plecach, po moich biodrach, przyciągając mnie bliżej.

— Chcę cię — szepcze między pocałunkami.

— To weź mnie.

Aleks prowadzi mnie do stołu, na którym leżą rozwinięte zwoje. Przesuwa je na bok, robiąc miejsce. Podnosi mnie i sadza na krawędzi. Jego dłonie wędrują po moich udach, pod moją spódnicą.

— Jesteś taka gorąca — mruczy. — Czuję, jak bardzo mnie pragniesz.

Zsuwa moje majtki. Jego palce dotykają mojej wilgotnej skóry, a ja jęczę, odchylając głowę do tyłu.

— Aleks... — wysapuję.

— Ciii — szepcze. — Nie chcesz, żeby ochroniarz nas usłyszał, prawda?

Gryzę się w wargę, starając się być cicho. Jego palce wsuwają się we mnie, poruszając się w rytmie, który doprowadza mnie do szaleństwa. Czuję, jak narasta we mnie przyjemność.

— Szybciej — jęczę.

— Najpierw chcę cię posmakować.

Klęka przede mną. Rozchyla moje nogi i pochyla się. Jego język dotyka mojej łechtaczki, a ja jęczę, wbijając palce w jego włosy.

— Och... tak...

Liże mnie powoli, dokładnie, a ja czuję, jak moje ciało drży. Jego język porusza się w rytmie, który zna doskonale — jakby czytał w moich myślach.

— Skończę... — ostrzegam.

— Poczekaj — mówi. — Chcę, żebyś skończyła, gdy będę w tobie.

Wstaje. Rozpina spodnie, ściąga bokserki. Jego członek jest twardy, nabrzmiały, gotowy. Patrzę na niego z pożądaniem.

— Wejdź we mnie — szepczę.

— Nie tutaj — mówi, rozglądając się. — Chodź.

Prowadzi mnie do jednej z bocznych sal — tej z rzeźbami. W półmroku widzę posągi, popiersia, marmurowe figury. Aleks prowadzi mnie do jednej z nich — wysokiej kolumny, na której stoi rzeźba kobiety o idealnych kształtach.

— Opieraj się o to — mówi.

Odwracam się, opierając dłonie o zimny marmur. Czuję jego dłonie na moich biodrach, jego ciało przy moim.

— Jesteś gotowa? — pyta.

— Tak.

Wchodzi we mnie jednym płynnym ruchem. Jęczę, czując, jak wypełnia mnie całkowicie. Jest gorący, twardy, idealnie dopasowany.

— Och... — wysapuję.

— Jesteś niesamowita — mruczy, poruszając się we mnie.

Zaczyna powoli, potem przyspiesza. Jego dłonie obejmują moje piersi, masując je przez bluzkę. Czuję, jak jego oddech przyspiesza, jak jego ruchy stają się bardziej dzikie.

— Tak... — jęczę. — Właśnie tak...

Porusza się we mnie z intensywnością, która zapiera mi dech. Czuję, jak narasta we mnie orgazm, jak moje ciało napina się w oczekiwaniu.

— Skończę... — ostrzegam.

— Ja też — wysapuje. — Skończmy razem.

Jego ruchy stają się szybsze, mocniejsze. Czuję, jak tracę kontrolę, jak fala przyjemności przebiega przez całe moje ciało.

— Aleks! — krzyczę, osiągając orgazm.

On jęczy, wytryskując we mnie. Jego ciało drży, a on opiera się o mnie, dysząc.

Przez chwilę stoimy tak, spleceni, dyszący. Wokół nas cisza, tylko nasze oddechy. I marmurowe rzeźby, które patrzą na nas z niemym uznaniem.

— To było... — zaczyna Aleks.

— Niesamowite — dokańczam.

— Wiem.

Śmiejemy się cicho. On całuje mnie w kark, a ja czuję, jak moje ciało wciąż drży.

— Musimy wracać do pracy — mówię niechętnie.

— Musimy — przyznaje. — Ale jutro... może powtórzymy?

— Jutro o 22:00? — pytam z uśmiechem.

— Umowa stoi.

I tak, wśród dzieł sztuki sprzed wieków, narodziła się nasza tajemnica. Każdej nocy, gdy muzeum było zamknięte, spotykaliśmy się wśród rzeźb i obrazów. A sztuka, która kiedyś była tylko eksponatami, stała się świadkiem naszych najbardziej intymnych chwil.

Bo czasami to, co najpiękniejsze, dzieje się w miejscach, gdzie nikt nie patrzy.

Oceń tę historię:

Bądź pierwszą osobą, która oceni.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tej historii. Będziesz pierwszą osobą?

Dodaj komentarz

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora.

Więcej z kategorii: Gejowskie

Zobacz wszystkie →