Granica, której nie chciała przekroczyć
Wiedziałem, że to nastąpi, zanim jeszcze weszła do mojego mieszkania. Była w tych czerwonych szpilkach, które kupiła specjalnie na tę okazję, i w sukience, która opinała jej biodra jak druga skóra. Miała dwadzieścia dziewięć lat, była po dwóch poważnych związkach, a ja — trzydzieści pięć, po rozwodzie, z doświadczeniem, które pozwalało mi czytać między wierszami. Gdy usiadła na mojej kanapie, wiedziałem, że tej nocy zajdę dalej niż kiedykolwiek wcześniej.
— Wino? — zapytałem, a ona skinęła głową.
Piliśmy, rozmawialiśmy, a ja obserwowałem, jak jej palce bawią się kieliszkiem, jak jej wzrok wędruje po moim mieszkaniu, jak jej język oblizuje wargi, gdy mówi o czymś, co ją podnieca. Nie spieszyłem się. Czekałem na moment, gdy sama zaproponuje.
I zaproponowała.
— Masz coś... do zabawy? — zapytała, a jej głos był cichy, niepewny, ale w jej oczach widziałem wyzwanie.
— Mam — odpowiedziałem, wstając. — Ale najpierw musisz mi zaufać.
Poszła za mną do sypialni bez słowa. Zdjęła sukienkę, została w czarnej bieliźnie, która podkreślała każdą krągłość jej ciała. Położyła się na łóżku, a ja klęknąłem między jej udami, całując jej wewnętrzne strony nóg, powoli, od kolan w górę. Czułem jej zapach, ciepło, wilgoć, która zbierała się na jej majtkach.
— Chcę cię poczuć — wyszeptałem, zsuwając jej majtki. — Całą.
— To zrób to — odpowiedziała, a jej głos drżał.
Wszedłem w nią palcami, najpierw delikatnie, potem głębiej, czując, jak jej ciało otwiera się na mnie. Jęczała, wyginając biodra, a ja czułem, jak jej wilgoć spływa po moich palcach. Ale to nie było to, czego chciałem.
— Odwróć się — powiedziałem, a ona spojrzała na mnie z wahaniem.
— Nie wiem, czy...
— Zaufaj mi — przerwałem jej. — Zaufaj mi, a dam ci coś, czego nie zapomnisz.
Odwróciła się, klękając na łóżku, opierając dłonie na poduszce. Jej pośladki były idealne — okrągłe, jędrne, uniesione w moją stronę, jak ofiara, którą zamierzałem złożyć. Przesunąłem dłonią po jej plecach, po kręgosłupie, aż do zagłębienia nad pośladkami, a potem niżej, między nie.
— Jesteś gotowa? — zapytałem, a mój palec zatoczył krąg wokół jej wejścia.
— Tak — wyszeptała, a jej głos był zduszony.
Najpierw palec. Jeden, powoli, wsuwający się w nią, czując, jak jej mięśnie zaciskają się wokół niego. Jęknęła, ale nie odsunęła się. Wsunąłem go głębiej, krążąc, rozluźniając ją, a potem dodałem drugi, rozciągając ją delikatnie, przygotowując.
— Kurwa... — wysapała, wtulając twarz w poduszkę.
— Nie spieszymy się — odpowiedziałem, przesuwając palcami w rytmie, który sprawiał, że jęczała coraz głośniej.
Czułem, jak jej ciało się odpręża, jak jej mięśnie zaczynają przyjmować mnie bez oporu. Wyjąłem palce, a ona westchnęła z zawodu. Ale to było tylko na chwilę. Przesunąłem dłonią po swoim członku, pokrywając go żelem, który przygotowałem wcześniej, a potem przyłożyłem go do jej wejścia.
— Gotowa? — zapytałem jeszcze raz.
— Tak — wyszeptała, a ja poczułem, jak jej ciało drży.
Wszedłem w nią powoli. Bardzo powoli. Czubek, potem trzon, centymetr po centymetrze, czując, jak jej ciało otwiera się na mnie, jak jej mięśnie walczą z moją obecnością, a potem ulegają. Jęczała, wbijając paznokcie w poduszkę, a ja czułem, jak jej oddech staje się płytki, urywany.
— Kurwa... — wysapała. — Jesteś taki... wielki...
— Nie ruszaj się — powiedziałem, zatrzymując się w połowie. — Daj sobie czas.
Czułem, jak jej ciało pulsuje wokół mnie, jak jej wnętrze zaciska się i rozluźnia, przyzwyczajając się do mojej obecności. Po chwili ruszyłem, powoli, wysuwając się prawie do końca i wchodząc z powrotem, głębiej, mocniej. Jęknęła, a ja poczułem, jak jej ciało zaczyna poddawać się rytmowi.
— Tak... — wyszeptała. — Tak... kurwa... tak...
Przyspieszyłem, a ona zaczęła poruszać biodrami w rytmie, który znała doskonale. Jej pośladki uderzały o moje biodra z każdym pchnięciem, a ja czułem, jak jej ciało otwiera się na mnie, jak przyjmuje mnie głębiej, jak jej jęki stają się coraz głośniejsze, coraz bardziej desperackie.
— Jesteś taka ciasna — wysapałem, ściskając jej biodra. — Tak ciasna...
— To wszystko dla ciebie — jęknęła. — Cała dla ciebie...
Przyspieszyłem, wbijając się w nią mocniej, głębiej, a ona krzyczała, nie próbując się powstrzymać. Czułem, jak jej ciało napina się, jak jej mięśnie zaciskają się wokół mnie, jak jej orgazm narasta, zbliża się, eksploduje.
— Kurwa... kończę... — jęknęła, a ja czułem, jak jej ciało drży, jak jej wnętrze zaciska się wokół mnie w rytmicznych skurczach.
Nie przestawałem. Wbijałem się w nią, czując, jak jej orgazm przechodzi przez całe jej ciało, jak jej jęki stają się coraz głośniejsze, jak jej dłonie zaciskają się na poduszce, jak jej plecy wyginają się w łuku. Czułem, jak jej ciało oddaje mi wszystko, jak jej granice znikają, jak staje się moja — całkowicie, bez reszty.
— Gdzie... — wysapałem, czując, jak narasta we mnie napięcie. — Gdzie mam...
— W środku — przerwała mi, a jej głos był chrapliwy, zduszony. — Chcę czuć, jak wypełniasz mnie od środka.
Nie czekałem. Wszedłem w nią ostatni raz, głęboko, i eksplodowałem, czując, jak moje nasienie wypełnia ją gorącym, pulsującym strumieniem. Jęczałem, drżałem, a ona poruszała biodrami, przedłużając mój orgazm, czując, jak każda kropla wypełnia ją od środka.
Gdy w końcu opadłem, wysunąłem się z niej powoli, a ona opadła na łóżko, ciężko oddychając. Położyłem się obok niej, a ona wtuliła się we mnie, czując, jak moje nasienie spływa z niej na pościel.
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tej historii. Będziesz pierwszą osobą?