Lateksowe sny

Jej ciało było już spięte w czarnym, obcisłym lateksie, który błyszczał w przyćmionym świetle sypialni jak mokra skóra. Każdy centymetr jej sylwetki był podkreślony — piersi ściśnięte w połyskującym gorsecie, biodra opięte do granic możliwości, nogi w wysokich butach na obcasach, które kończyły się tuż nad kolanem. Materiał skrzypiał przy każdym ruchu, a ona czuła, jak lateks wbija się w jej ciało, przypominając jej o każdej krzywiźnie, każdej fali mięśni.

Stałam przed nią, również w lateksie, ale w bardziej surowym wydaniu — bez stanika, z rozpiętym zamkiem na piersiach, które unosiły się i opadały w rytmie przyspieszonego oddechu. W dłoni trzymałam smycz, a na końcu smyczy — jej obrożę. Ciasną, skórzaną, z metalowym kółkiem, które pobrzękiwało przy każdym jej ruchu.

— Klęknij — powiedziałam, a mój głos był niski, władczy, nieznoszący sprzeciwu.

Ona posłuchała natychmiast. Jej kolana uderzyły o podłogę, a lateksowe uda rozchyliły się, ukazując wilgotną, nagą skórę między nimi. Nie miała na sobie bielizny — tylko lateks, który kończył się na wysokości bioder, pozostawiając jej krocze odsłonięte i gotowe. Czułam zapach jej podniecenia, słodki i ciężki, mieszający się z zapachem gumy.

Podeszłam do niej, a moje obcasy stukały o drewnianą podłogę. Pochyliłam się, chwytając jej podbródek i unosząc jej twarz do góry. Jej oczy były szeroko otwarte, wilgotne, pełne pożądania i strachu. Właśnie ten strach — ten dreszcz niepewności — sprawiał, że moje własne ciało zaczynało pulsować.

— Chcesz tego? — zapytałam, a moja dłoń przesunęła się po jej policzku, po szyi, aż do obroży.

— Tak — wyszeptała, a jej głos był chrapliwy, zduszony.

— To udowodnij.

Pociągnęłam za smycz, zmuszając ją, by uniosła się na kolanach. Potem pochyliłam się i wpiłam w jej usta — później, gdy lateks zaskrzypiał o lateks, a moje dłonie wsunęły się w jej włosy, przyciągając ją bliżej. Jej język spotkał się z moim, a ja poczułam, jak drży, gdy moja wolna dłoń zsunęła się po jej boku, po gumowej powierzchni, która ślizgała się pod moimi palcami.

Przerwałam pocałunek, cofając się o krok. Ona jęknęła, próbując podążyć za mną, ale smycz trzymała ją w miejscu. Uwielbiałam to — jej bezradność, jej pragnienie, które walczyło z moją kontrolą.

— Połóż się na plecach — rozkazałam.

Posłuchała, kładąc się na zimnej podłodze. Lateks zaskrzypiał, gdy jej ciało zetknęło się z drewnem, a jej piersi uniosły się, gdy wzięła głęboki oddech. Klęknęłam nad nią, rozkładając jej uda, a moje dłonie powędrowały po wewnętrznej stronie jej nóg, czując gładką gumę i nagą skórę tuż przy kroczu.

— Jesteś mokra — wyszeptałam, przesuwając palcem po jej wilgotnej szczelinie. — Czujesz to? Czujesz, jak bardzo tego chcesz?

— Tak — jęknęła, wyginając biodra w moją stronę.

Ale ja nie zamierzałam dać jej tego od razu. Cofnęłam dłoń, a ona jęknęła z zawodu. Uśmiechnęłam się, sięgając po coś, co leżało obok — maskę z lateksu, z małym otworem na usta i nos, ale z regulowanym zaciskiem, który mógł ograniczyć dopływ powietrza.

— Dziś nauczysz się, co to znaczy czekać — powiedziałam, zakładając jej maskę na twarz. Lateks przylegał do jej skóry, zaciskając się wokół jej policzków, czoła, brody. Jej oddech stał się płytszy, głośniejszy, a ja widziałam, jak jej oczy rozszerzają się z podniecenia i lekkiej paniki.

— Oddychaj — wyszeptałam, przesuwając dłonią po jej gardle. — Powoli. Nie spiesz się.

Jej klatka piersiowa unosiła się i opadała, a lateksowa maska tłumiła każdy dźwięk. Położyłam dłoń na jej piersi, czując, jak jej serce wali pod gumą. Potem pochyliłam się, wzięłam jej sutek w usta, ssąc go przez lateks, czując, jak twardnieje pod moim językiem. Jęknęła, a jej ciało wygięło się w łuk, ale ja nie przestawałam.

Moja dłoń zsunęła się niżej, między jej uda, a ja wsunęłam w nią dwa palce, czując, jak jej wnętrze zaciska się wokół nich. Była gorąca, mokra, gotowa. Ale ja wciąż zwlekałam, poruszając palcami powoli, drażniąco, podczas gdy moja druga dłoń zaciskała się na jej gardle, delikatnie, ale stanowczo, ograniczając jej oddech.

— Czujesz to? — wyszeptałam, pochylając się nad nią. — Czujesz, jak twoje ciało walczy o powietrze, a jednocześnie pragnie więcej?

Ona skinęła głową, a jej oczy były pełne łez — z podniecenia, z braku tchu, z czystej, surowej rozkoszy. Przyspieszyłam ruchy palców, a jej biodra zaczęły unosić się w rytmie mojej dłoni. Czułam, jak jej mięśnie napinają się, jak jej ciało przygotowuje się do szczytu.

— Nie kończ — rozkazałam, zwalniając nagle. Jęknęła z frustracji, ale ja uśmiechnęłam się, cofając dłoń. — Nie zasłużyłaś jeszcze.

Zdjęłam maskę, pozwalając jej zaczerpnąć powietrza. Jej usta otworzyły się, łapczywie wciągając tlen, a ja patrzyłam na nią z góry, czując, jak moje własne ciało płonie. Pochyliłam się, wzięłam jej twarz w dłonie i pocałowałam ją — głęboko, władczo, czując, jak jej język splata się z moim.

— Teraz — wyszeptałam, gdy oderwałam się od jej ust. — Teraz możesz mnie zadowolić.

Przewróciłam się na plecy, a ona natychmiast znalazła się nade mną, jej lateksowe ciało ocierało się o moje. Pochyliła się, wzięła mój sutek w usta, ssąc go przez lateks, a ja jęknęłam, czując, jak jej język pracuje nad gumą. Moje dłonie wsunęły się w jej włosy, przyciągając ją bliżej, a ona zsunęła się niżej, po moim brzuchu, aż do miejsca, gdzie byłam już wilgotna.

Jej język dotknął mojej łechtaczki przez lateks — bo ja również miałam na sobie coś więcej niż tylko gorset. Cienka, lateksowa szmatka, która przylegała do mojego krocza, ale miała rozcięcie, które pozwalało jej dotrzeć do mnie. Jęknęłam, czując, jak jej język wsuwa się we mnie, jak jej dłonie zaciskają się na moich udach, rozchylając je szerzej.

— Tak — wysapałam, wyginając biodra w jej stronę. — Właśnie tak.

Pracowała nade mną, a ja czułam, jak narasta we mnie napięcie. Jej język był gorący, wilgotny, a lateks ocierał się o moją skórę przy każdym jej ruchu. Moje dłonie przesunęły się na jej głowę, przyciskając ją mocniej, a ona jęknęła, czując moją kontrolę.

— Nie przestawaj — rozkazałam, a mój głos był już zduszony, napięty. — Doprowadź mnie do końca.

Jej język przyspieszył, a ja poczułam, jak moje ciało wygina się w łuku, jak fala rozkoszy przechodzi przez całe moje jestestwo. Jęknęłam głośno, a moje dłonie zacisnęły się na jej włosach, gdy mój orgazm eksplodował we mnie, pozostawiając mnie drżącą i bez tchu.

Ona uniosła głowę, jej usta były wilgotne, a oczy błyszczały z dumy. Ale ja nie skończyłam. Sięgnęłam po maskę, którą zdjęłam wcześniej, i założyłam ją na swoją twarz, czując, jak lateks przylega do mojej skóry. Potem odwróciłam się, klękając przed nią, i pochyliłam się, biorąc jej lateksowe biodra w dłonie.

— Teraz moja kolej — wyszeptałam przez maskę, a mój głos był stłumiony, ale wciąż władczy.

Wsunęłam twarz między jej uda, a mój język odnalazł jej wilgotne wnętrze. Jęknęła, gdy zaczęłam ją lizać, a ja czułam, jak jej dłonie zaciskają się na mojej głowie, przyciskając mnie mocniej. Lateksowa maska ograniczała mój oddech, ale właśnie to czyniło to tak intensywnym — każdy ruch języka był okupiony brakiem tchu, a ja czułam, jak moje własne podniecenie rośnie wraz z jej jękami.

— Nie przestawaj — wysapała, a jej biodra zaczęły poruszać się w rytmie mojego języka. — Proszę, nie przestawaj.

Nie przestawałam. Moje dłonie przesunęły się na jej pośladki, ściskając je przez lateks, a mój język pracował nad jej łechtaczką, aż poczułam, jak jej ciało napina się, jak jej mięśnie zaciskają się wokół mojego języka. Jęknęła głośno, gdy orgazm przeszedł przez nią, a ja czułam, jak jej wilgoć spływa po moim podbródku, mieszając się z lateksem.

Zdjęłam maskę, łapiąc powietrze, i spojrzałam na nią. Leżała przede mną, wyczerpana, z lateksem błyszczącym od potu, z oczami pełnymi błogości. Ale ja wciąż nie skończyłam. Pochyliłam się, wzięłam jej twarz w dłonie i pocałowałam ją, czując smak jej własnej rozkoszy na moich ustach.

— To dopiero początek — wyszeptałam, a moja dłoń zsunęła się na jej gardło, delikatnie, ale stanowczo. — Masz jeszcze wiele do nauczenia się.

Oceń tę historię:

Bądź pierwszą osobą, która oceni.

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tej historii. Będziesz pierwszą osobą?

Dodaj komentarz

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora.

Więcej z kategorii: Inne

Zobacz wszystkie →